Archiwum dla Luty, 2013

Nauczycielu, co mam czynić…?

Z tym trudnym pytaniem zmagały się maturzystki w czasie dwóch serii rekolekcji zorganizowanych w naszym domu przy ul. Szpitalnej w Krakowie. W Słowie Bożym rozważanym w ciszy na modlitwie szukały odpowiedzi na to pytanie, stawiane w  osobistym kontekście obecnej chwili i całego swojego życia.  Myślę, że to dobry klimat szukania dla siebie woli Bożej. Potwierdza nam to w tych dniach Ojciec Święty Benedykt XVI, który wyznaje, że zanim podjął trudną decyzję o abdykacji, przez długi czas natarczywie prosił Pana na modlitwie o światło rozeznania…

Pomocą w tym szukaniu woli Bożej dla swojego życia była dla dziewcząt także wspólnota – tryskająca bogactwem młodości, talentów, radości i wiary…Śmiech

Pozdrawiamy wszystkie UCZESTNICZKI rekolekcji i  życzy Wam, aby Pan przez światło swojego Słowa prowadził Was przez życie.

s. Maria, s. Halina i Patrycja Niewinna minaUśmiech

Feniks


Zostanę Twym Feniksem

choć upadnę
z popiołu znów się odrodzę
aromatem o Twej łasce opowiem
w Twym cieple dojrzeję
miłością kształtowana
i znowu pofrunę
niesiona wzruszeniem
piękna Twym pięknem
polecę do Nieba

s. Pia

Jego słuchajcie

II Niedziela Wielkiego Postu rok C

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój wybrany, Jego słuchajcie». W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli.
Łk 9,28b-36

  • Wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Wyjście na górę wiąże się z trudem. Trzeba zadać sobie pytanie: Czy ja ten trud naprawdę chcę podjąć?… Dlaczego wyjść na górę? Stamtąd lepiej widać. Wyjście wiąże się z opuszczeniem tego, co stanowi naszą codzienność. Po co wychodzić? Bo zaprasza Chrystus. Jemu się nie odmawia…
  • Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił… A mój? Czy modlitwa mnie odmienia? Autentyczna tak. Prośmy Pana, aby nauczył nas się modlić.
  • To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie! Jego… nie kogoś innego… Nie głosu świata, ale Jego – Chrystusa. To szczególna zachęta do wejścia w Słowo, do przylgnięcia do Słowa, wreszcie do milczenia, aby Słowo do nas dotarło, aby w nas wybrzmiało. Zasmakować milczenia, by przemówił Chrystus…

s. Agnieszka

Gdzie Go szukać?

Aż dotąd doszedł Bóg
i zatrzymał się krok od nicości,
tak blisko naszych oczu.
Zdawało się sercom otwartym,
zdawało się sercom prostym,
że zniknął w cieniu kłosów.

A kiedy uczniowie łaknący łuskali kłosy pszenicy,
jeszcze głębiej zanurzył się w łan.
Uczcie się, proszę, najmilsi,
ode mnie tego ukrycia.
Ja, gdzie ukryłem się, trwam.

Powiedzcie, kłosy wyniosłe,
czy wy nie wiecie, gdzie się zataił?
Gdzie Go szukać?
- kłosy, powiedzcie,
gdzie Go szukać w tym urodzaju?
Karol Wojtyła

Pustynia kuszenia

I niedziela Wielkiego Postu

Jezus pełen Ducha Świętego powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem”. Odpowiedział mu Jezus: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek.” Wówczas wyprowadził Go na górę, pokazał mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: „Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli wiec upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje”. Lecz Jezus mu rzekł: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Lecz Jezus mu odparł: „Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu. Łk 4, 1 – 13

Jezus pełen Ducha Świętego powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni… Jordan to miejsce chrztu Chrystusa, wskazania Go jako Baranka Bożego, Syna, w którym Ojciec ma upodobanie, miejsce objawienia Trójcy Przenajświętszej… I z tego miejsca Chrystus pełen Ducha Świętego przybywa na pustynię. Nie przychodzi sam. Cały czas towarzyszy Mu Duch Święty. … przebywał w Duchu… On przez Ducha Świętego jest prowadzony, a jednocześnie… kuszony przez diabła. Stań przed Panem i proś, by na czas Twojej pustyni towarzyszył Ci Duch Święty, by Cię prowadził, wskazywał drogę, by na czas walki, którą przyjdzie Ci stoczyć dał Ci Słowo. Przyzywaj Ducha Świętego.

Jeśli jesteś Synem Bożym… Diabeł próbuje podważyć tożsamość Jezusa. Czeka na dowody. Jakże jednak małe wobec wielkości samego Boga… Jeśli jesteś Synem Bożym… Jeśli jesteś oblubienicą Chrystusa… Jeśli jesteś człowiekiem wiary… Jeśli jesteś…  Ile razy to słyszymy? Ile razy na tym polu walczymy? Przyjrzyj się przed Panem na wszystkie „ jeśli jesteś…” i proś o moc Chrystusa, o nieugiętą wiarę, o pokorę i wewnętrzną wolność, by nie ulec pokusie udowodnienia, pokazania…, bo właśnie wtedy przegramy…

Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu. Powróci, gdy Jezus przybity do krzyża będzie konał. Wtedy usłyszy podobnie brzmiącą pokusę wypowiadaną przez usta członków Sanhedrynu: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem; wypowiadanych przez żołnierzy: Jeśli ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie; oraz przez jednego ze złoczyńców: Czyż ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Co robi Chrystus? Proś, byś Ty umiał podobnie jak On…

s. Agnieszka

Wielki Post w klasztorze – Milczenie i samotność

Milczenie to nie tylko brak słów, cisza dookoła… – milczenie zewnętrzne, ale to przede wszystkim milczenie wewnątrz mnie… Czy to proste? To łaska, ale i trud. O tę łaskę myślę prosi każda osoba konsekrowana, która chce wyruszyć w drogę przez Wielki Post… Usłyszeć Jezusowe: „Milcz, ucisz się!” (Mk 4, 39) dla wewnętrznych burz, dialogów, wątpliwości, lęków, by wejść w dialog z Jezusem, by z Nim rozmawiać i milczeć, by Jego słuchać. Słuchanie wszak nie jest możliwe bez milczenia. Mów Panie, bo sługa Twój słucha… (1Sm 3, 10) Taki jest sens zakonnego milczenia. Ono otwiera na Chrystusa, ale też i na drugiego człowieka.

Jeśli milczenie to i większa samotność. Ona pozwala na zastanowienie się nad sobą samym, umożliwia zejście w głąb swego serca, by usłyszeć Tego, który w nim  przebywa i przemawia. Temu sprzyja rytm klasztornego dnia – szczególnie czas, gdy mogę być z Chrystusem sam na sam. Wtedy  mocniej przemawia Słowo Boże, obnażając mój grzech i kierując mnie ku Bożej Miłości. Trzeba nam samotności by zmierzyć się z tym, co wypełnia nasze serca. Stanąć przed Panem w całej prawdzie…

 

s. Agnieszka

Wielki Post – droga

Czy spojrzałeś na Wielki Post jako na drogę?

Co zabierzesz ze sobą?

Dokąd ta droga prowadzi?

Kogo na niej spotkasz?

Jaki jest jej Cel?

Życzę Ci odwagi i konsekwencji tej drodze.

Niech osłania Cię Duch Święty.

s. Agnieszka

Wypłyń na głębię

5 Niedziela Zwykła

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak, że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim. Łk 5, 1-11

…tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego… Czy to zdanie można powtórzyć dzisiaj? Czy tłum dzisiaj ciśnie się do Chrystusa, aby słuchać Jego Słowa? Czy chcemy Go słuchać? Czy ja chcę Go słuchać? … naprawdę słuchać… ? Stań przed Chrystusem z tymi pytaniami i spróbuj w całej prawdzie i prostocie na nie odpowiedzieć.

Wypłyń na głębię… czyli wypłyń dalej, nie trzymaj się brzegu… Wypłyń (…) i zarzućcie sieci na połów. Wypłyń ty, ty kierujesz łodzią, zarzucać będziecie razem. Decyzję Chrystus pozostawił Szymonowi. A Szymon? Ścierał się w nim rozsądek, doświadczenie i coś, co kazało uwierzyć słowu Jezusa. …na Twoje słowo zarzucę sieci. Czy potrafię jak Szymon uwierzyć słowu Jezusa, pomimo mojego „ja wiem”, „ja znam”, „ja umiem”? Czy potrafię zaryzykować? Z Szymonem płyną inni. Z pewnością patrzą na wszystko z lekkim uśmiechem i może dziwią się, że doświadczony rybak czyni coś, co przeczy jego doświadczeniu. Ale ten rybak trzyma się słowa Jezusa… A ja?

Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. Co Jezus na to wyznanie? Uśmiechnął się, zamyślił? Nie wiemy. Znał Szymona, wiedział o nim więcej niż on sam. Nie potrzebował jego doskonałości, bezgrzeszności… Chciał go takim, jaki jest. Warto o tym pamiętać, gdy w sercu słyszy się głos Chrystusa wzywający do pójścia za Nim. Warto pamiętać o tym, gdy patrzy się na powołanych. Wtedy milkną na ustach wszelkie oceny, sądy… Jezu, przyjmij mnie takim, jakim jestem.

…zostawili wszystko i poszli za Nim. Co to jest to „wszystko”? Dla Szymona i jego towarzyszy to była łódź, dotychczasowe życie… A dla mnie?

s. Agnieszka

Święto Ojca Założyciela – 06.02.1208

„Wspaniałym przykładem i patronem dla nas jest nasz
Czcigodny Założyciel, Ojciec Gwidon z Montpellier,
który służył ubogim chorym i wszelkiej niedoli ludzkiej
z ogromną delikatnością, jak sługa panom swoim…”

(m. Redempta Śledzińska)

 

Dzisiaj 805 rocznica śmierci Ojca Założyciela i wielkie święto
w naszym zakonie, w tym roku podwójne ponieważ to także
25 rocznica zatwierdzenia przez Stolicę Apostolską
naszych odnowionych Konstytucji zakonnych.
Przeżyjcie ten dzień z nami rozważając słowa,
które Ojca Gwidona poprowadziły przez całe Jego życie
a teraz uczą Miłości Miłosiernej Jego córki i synów:

Byłem głodny, a daliście Mi jeść,
byłem spragniony, a daliście Mi pić,
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie,
byłem chory, a odwiedziliście Mnie,
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie,
(…) Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych,
Mnieście uczynili

(Mt 25, 35-36,40)

s. Pia

Iść za przegranym Jezusem

4 Niedziela Zwykła – (Łk 4, 21-30) –
„Jezus powiedział: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich: Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum. I dodał: Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Syjońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się”.

SUGESTIE DO MODLITWY:

  • Jezus rozpoczyna swoją ewangelizacyjną działaność od przegranej – niesłuchany, niechciany, wyrzucony z miasta… Czy potrafię się opowiedzieć za „słabym” Jezusem? Czy potrafię publicznie przyznać się do mało popularnej Ewangelii? Jak się zachowuję, gdy moja wiara jest wyśmiewana?… Zaproszę Jezusa do tych miejsc w moim życiu, gdzie najbardziej potrzebuję odwagi, aby przy Nim wiernie pozostać… Będę prosić Ducha Świętego o dar męstwa
  • Mimo przegranej Jezus nie rezygnuje ze swojej misji. Wręcz przeciwnie – idzie i głosi Dobrą Nowinę jeszcze szerszym kręgom słuchaczy – wychodzi poza swoje rodzinne miasto. To poszerzone pole ewangelizacji to jakby owoc Jego pierwszej porażki . Czy moje „porażki” w ewangelizacji nie zamykają mnie w sobie i nie pozostawiają we mnie zgorzknienia i pretensji do bliźnich? Będę prosić Jezusa o duchową „świeżość” i apostolski zapał mimo ponoszonych porażek. Oddam Mu wszystkie moje „przegrane” i będę prosić, aby zaowocowały one jakimś dobrem.                                                                                                                                 s.Maria

Dzień Życia Konsekrowanego

 

Nie łatwo być osobą konsekrowaną
gdy świat wokół jest kulą zawirowaną.
Jest to jednak piękna droga,
gdy Siostra idzie za Panem taka
czysta, posłuszna, uboga.
Panie… zabierz moje słabości,
nie zważaj na moje złości.
Przemień je w bukiet róż,
bo ja świętą chcę być już.

s. Oktawia