Archiwum dla Marzec, 2013

Świąteczny „bonus”

Zgódź się więc, aby zmartwychwstały Jezus wszedł w twoje życie, przyjmij Go jak przyjaciela, z ufnością: On jest życiem! Jeśli dotąd byłeś od Niego daleko, zrób mały krok – przyjmie cię z otwartymi ramionami. Jeśli jesteś obojętny – zaryzykuj: nie rozczarujesz się. Jeśli zdaje ci się, że trudno za Nim iść, nie lękaj się, powierz się Jemu, bądź pewien, że On jest blisko ciebie, jest z tobą i obdarzy cię pokojem, którego szukasz, i siłą, by żyć tak, jak On chce.

Z Homilii Ojca świętego Franciszka w Wigilię Paschalną 2013

s. Maria 

Chrystus Zmartwychwstał!

Niech Zmartwychwstały Pan

dotknie Twego serca

i pozwoli Ci  doświadczyć , że 

„umiłował cię i Samego Siebie wydał za ciebie”!

 

 

 

Najlepsza DOBRA NOWINA!

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA
„W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie”». Wtedy przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to Apostołom. Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary”.  Łk 24, 1-11

SUGESTIE DO MODLITWY SŁOWEM BOŻYM:

Kamień od grobu zastały odsunięty – Święta paschalne to święta największej radości. Nie ma „lepszej”nowiny nad tę, że śmierć w tobie i we mnie została pokonana.  Jaki „kamień” przeszkadza ci  cieszyć się  radością zmartwychwstania w całej pełni? Proś Pana, który jest Zwycięzcą śmierci i Panem tego, co niemożliwe, aby usunął z twego serca ten „kamień”, abyś mógł cieszyć się tą radością, jaką On przeznaczył dla ciebie na dzień dzisiejszy

Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary – co dla ciebie znaczy prawda o  Zmartwychwstaniu Jezusa?  Czy dajesz jej wiarę? Czy tę wiarę przekładsz na zaufanie do Jezusa w codziennych trudnościach? Czy rzeczywiście wierzysz, że także w twoim życiu po smutku Wielkiego Piątku nadejdzie radość Wielkanocnego Poranka? Tak dzieje się w życiu tych, którzy nie widzieli a uwierzyli Jezusowi – nawet wbrew nadziei.

s. Maria 

 

 

 

 

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią

Niedziela Męki Pańskiej – Ewangelia wg św. Łukasza 22,14-71.23,1-56

Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest król żydowski. Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju. Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. (fragment)

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Te Chrystusowe słowa przejmują do głębi. Umęczony Chrystus, przybity do krzyża, wyczerpany agonią  prosi Ojca o przebaczenie dla swoich oprawców. A my? Ile w nas wyrzutów, gdy zostaniemy skrzywdzeni? Ile buntu, gdy nas niesprawiedliwie osądzą? Co wtedy? Trzeba nam iść pod krzyż i modlić się słowami Jezusa: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Modlić się tak długo, aż sami przebaczymy, aż będziemy naprawdę w stanie modlić się za tych, którzy nas skrzywdzili. Stań dziś pod krzyżem Chrystusa i przyjrzyj się sobie w sytuacji krzywdy, której doznałeś, temu wszystkiemu, co Tobie towarzyszy – uczuciom, myślom, słowom, zachowaniu… Proś Pana o łaskę modlitwy za tych, którzy Cię skrzywdzili. Módl się słowami Chrystusa, aż sam doświadczysz przemiany… Ale te Chrystusowe słowa skierowane do Ojca usłysz także jako słowa modlitwy za Ciebie… Gdybyś naprawdę wiedział, co czynisz popełniając grzech, czy nie zadrżałbyś?

A lud stał i patrzył. Stań i Ty. Stań i patrz na Ukrzyżowanego Pana. To z miłości do Ciebie, do mnie… Gdy chcesz milczeć – milcz, gdy serce wzbiera – wylej je… Stój i patrz… Wytrzymaj…, patrz…  Na przebite stopy, ręce, na głowę poranioną koroną cierniową, na ciało pokryte ranami, na opuchniętą nieludzko zniekształconą twarz… Czy ktoś kocha Cię tak jak On?

My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. W obliczu śmierci Dobry Łotr staje w prawdzie. W ostatnim momencie… I ten ostatni moment jest dla Chrystusa ważny… Nie przesądzajmy czyjegoś życia. Nie wydawajmy pośpiesznie wyroków. Jest jeszcze ten ostatni moment… Mój i Twój i tego człowieka, dla którego wydaje się, że nie ma opamiętania… Te słowa Dobrego Łotra skłaniają mnie do modlitwy o nawrócenie innych. Dopóki człowiek żyje, jest nadzieja…

Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Syn, który ufa Ojcu do końca… A ja? A Ty?

s. Agnieszka

Wielki Post w klasztorze – Trwanie pod krzyżem

Wielki Post to przede wszystkim czas trwania pod krzyżem. Dla osoby konsekrowanej to szczególny czas przyjrzenia się na nowo swojej konsekracji. W obrzędzie złożenia ślubów wieczystych w naszym Zgromadzeniu jest taki moment, w którym kapłan wręczając profesce krzyż, który będzie jej towarzyszył przez całe życie, mówi: Z Chrystusem zostałaś przybita do krzyża… Wielki Post odsyła nas do tego momentu, do znaczenia tych słów…, aby je na nowo przyjąć i przeżyć. Oprócz osobistego trwania pod krzyżem w cichej adoracji Ukrzyżowanego, w naszych wspólnotach praktykowana jest wspólna Droga Krzyżowa, która skłania nas z jednej strony do podążania krok w krok za naszym Oblubieńcem, z drugiej zaś weryfikuje naszą wierność Temu, któremu ślubowałyśmy. Jest jeszcze jeden wymiar krzyża w czasie Wielkiego Postu, trwania przy nim… To nasz krzyż, który niesiemy, każdy swój… Czas Wielkiego Postu stawia nas przed pytaniem: Jak go niesiemy? Ile w tym narzekania, a ile miłości? Niewątpliwie dla nas duchaczek Wielki Post to czas przyjrzenia się na nowo naszemu duchackiemu krzyżowi, jego symbolice. Każdego dnia wkładamy go na szyję… Na ile świadomie? W tym miejscu trzeba jeszcze wspomnieć o jednej praktyce, która choć obecna przez cały rok liturgiczny, to szczególną wymowę ma w okresie Wielkiego Postu. Pochylenie ze czcią głowy przed mijanym krzyżem. Trudno przejść obojętnie wobec tego znaku szalonej miłości Boga do człowieka…

s. Agnieszka

Trzy gwoździe
Cię przybiły
jak trzy śluby
z krzyżem mnie złączyły

za ubogie życie
lewa ręka – pierwsze przybicie

za walkę o czystość
prawa ręka – drugie przybicie

za słuch posłuszeństwa
nogi obie – trzecie przybicie

Myślisz człowieku: koniec
brak wolności
A Ja mówię:
to znak miłości

dopiero teraz
włócznia serce otwiera
tylko miłość pozwala się zranić
i z tej rany łaski wylewa

s. Pia

Zapisz

I Ja ciebie nie potępiam

5 niedziela Wielkiego Postu

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją na środku, powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?” Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: „Niewiasto, gdzież oni są? Nikt ciebie nie potępił?” A ona odrzekła: „Nikt, Panie!” Rzekł do niej Jezus: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz”. J 8, 1–11

Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? W całej tej sytuacji, w zakłamaniu uczonych w Piśmie i faryzeuszów, zastanowić nas powinno to pytanie: A Ty co mówisz? Co Ty Jezu na to wszystko? Czy ja widząc grzech drugiego człowieka, jego słabość i nędzę od razu mam gotowy osąd? Czy potrafię przyjść do Chrystusa i zapytać Go: A Ty co mówisz?

…Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. Nie od razu odpowiedział na to pytanie. Dał niejako pytającym czas na zatrzymanie, na zastanowienie się, dał czas im i sobie. Czy stać mnie na to? Przyjść, zapytać i poczekać na odpowiedź? Jakie musiało być tam napięcie. Oskarżona kobieta, oskarżyciele wokół… Nie wytrzymali tego napięcia, ale  w dalszym ciągu Go pytali. Nie wytrzymali milczenia Jezusa, nie chcieli pozwolić by ta cisza w nich wybrzmiała. Dlaczego?  Jak ja czekam na odpowiedź Jezusa? Czy pozwalam sobie czekać?

Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. Odpowiedź Jezusa. Ona zmusza do pokory i prawdy o sobie. Zanim ocenisz drugiego, stań w prawdzie o sobie. Jak bardzo powinniśmy prosić Jezusa o tę łaskę. Stań i proś…

Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Jakże piękna to scena. Ona – w całej świadomości własnej nędzy, wystawiona na środek, wskazana, poniżona i Jezus, który wie o niej wszystko… Dla mnie osobiście to jeden z najpiękniejszych obrazów spowiedzi. Kontemplując tę scenę trzeba po prostu zamilknąć… I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

s. Agnieszka

Wielki Post w klasztorze – pustynia rekolekcyjna

W wielu parafiach w Wielkim Poście odbywają się rekolekcje… czas odnowy, czas na który czekają dzieci, młodzież i dorośli. Również w życiu zakonnym rekolekcje to czas szczególny, czas łaski. Raz do roku odprawiamy 8-dniowe rekolekcje w ciszy, takie rekolekcje poprzedzają też wszystkie ważne momenty w naszym życiu, jak np. śluby zakonne, przyjęcie do nowicjatu, jubileusze… jednak pomimo tych rekolekcji żadna osoba konsekrowana nie wyobraża sobie Wielkiego Postu bez takich dni większego skupienia, które wewnątrz klasztornych murów nazywamy „małymi rekolekcjami”. Te trzy dni to nic innego jak wyjście na pustynię, aby wsłuchać się w Boży głos i przygotować serce do najważniejszego czasu w roku: Triduum Paschalnego i Zmartwychwstania.
Pan sam chce dać nam ten czas, czas miłości i powtarza wciąż cicho: „zwabię ją i wyprowadzę na pustynię i przemówię do jej serca” (Oz 2, 16). Nic lepiej nie przygotuje nas na przeżycie Krzyża i Zmartwychwstania jak pustynia i otwarte serca.
Życzę każdemu z was pięknego, głębokiego czasu pustyni…

s. Pia

Zapisz

Pod krzyżem

Mój Jezu
pod Twym krzyżem stanęłam
pod krzyżem miłości
pod krzyżem cierpienia
lecz spojrzeć na Ciebie się lękam
bo bardzo zgrzeszyłam
w Twą miłość tak łatwo zwątpiłam

s. Pia

W ramionach Ojca

4 Niedziela Wielkiego Postu – (Łk 15, 1-3.11-32) – 10.03.2013

„Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się”.

Sugestie do Modlitwy Słowem Bożym:

  • A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie – nasze serca są nękane przez różne głody. Najdotkliwszy z nich to głód miłości. Często wydaje się nam, że zaspokoimy je „strąkami” relacji, sukcesu a  nawet grzechu. Ale jest to tylko złudzenie. Tylko żywa i głęboka relacja z Bogiem może do końca zaspokoić głód ludzkiego serca. Wypowiedz przed Panem najdotkliwsze twoje głody. Zobacz, jak do tej pory je zaspokajasz i z jakim skutkiem
  • A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go – tak Bóg przyjmuje tych, którzy zranieni grzechem, rozczarowani i głodni miłości wracają do Niego… Przyjdź do Pana ze swoimi głodami. Zobacz, jak On wzrusza się, wybiega ci naprzeciw, bierze w ramiona i całuje… Proś o doświadczenie, że tylko Jego ramiona mogą do końca zaspokoić twój głód.
  • Oto tyle lat ci służę … ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił … – oto skrywane grzechy osób pobożnych. Zobacz, czy nie nosisz w sercu zgorzknienia, smutku i skrywanych pretensji do Pana Boga, że nie jest na usługach twoich oczekiwań… Przyjdź do Niego ze swoim zgorzknieniem i proś, aby pozwolił ci doświadczyć, że „wszystko Jego do ciebie należy”

s. Maria

Wielki Post w klasztorze – uniżenie przed Bogiem i człowiekiem

Wielki Post to szczególny czas, który każe stanąć człowiekowi w całej prawdzie o sobie. Stanąć przed Bogiem, ale i drugim człowiekiem. Tę prawdę przypominam sobie ilekroć leżę krzyżem w kaplicy, czy w refektarzu, czy też wtedy gdy klęcząc proszę mijające mnie siostry o modlitwę. Krzyżem przed Bogiem… To postawa wielkiego uniżenia. Im bardziej człowiek dostrzega swoją małość i wielkość Boga, tym ta postawa wydaje się mu najwłaściwsza. Prochem jesteś… Leżenie krzyżem praktykowane jest w naszym Zgromadzeniu w czasie ślubów wieczystych, w czasie nowenny ufności do Najświętszego Serca Pana Jezusa, ale też przed posiłkiem  w refektarzu (w czasie czytania Ewangelii i fragm. Konstytucji Zgromadzenia) podczas zakonnych rekolekcji oraz Wielkiego Postu.
Proszenie o modlitwę w postawie klęczącej…
Tu człowiek zdaje sobie sprawę ze swojej słabości, z tego, że potrzebuje modlitwy, wsparcia innych, że ta modlitwa innych jest ważna. Dla mnie to postawa żebraka, który pokornie prosi i gotowy jest przyjąć tyle, ile mu dadzą… Takie proszenie o modlitwę w naszych wspólnotach pojawia się właśnie w okresie Wielkiego Postu oraz w czasie zakonnych rekolekcji. Czego te postawy uczą? Uległości Bogu, wielkiej czci dla Niego, pokory, szacunku do drugiego człowieka, uznania własnej słabości i słabości innych, wreszcie zajęcia właściwego miejsca we wspólnocie…

s. Agnieszka

Przychodzi i szuka owoców

3 Niedziela Wielkiego Postu – (Łk 13, 1 – 9) – 03.03.2013
„W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć”.

SUGESTIE DO MODLITWY SŁOWEM BOŻYM:

  • Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie – największe nieszczęście, które nas niszczy, zabija, sije spustoszenie w nas i wokół nas to grzech – mój grzech, konkretny grzech … Proś Pana, aby pokazał ci twój grzech a także śmierć, smutek i spustoszenie, które rodzi on w twoim sercu i w twoim życiu… Nie pozostawaj z twoim grzechem sam i nie wpatruj się w niego, ale przyjdź z tym ciężarem pod krzyż Pana…  On pozwolił przybić się do krzyża, aby zadać „smierć” twojemu grzechowi i przywrócić ci życie, radość, nadzieję… Pan nie zgadza się na twój grzech, bo on cię zabija, ale kocha cię także w grzechu… krzyż jest na to dowodem… On umarł za ciebie jako za grzesznika… Czeka na ciebie ze swoim przebaczeniem i uzdrowieniem. Proś, aby pozwolił ci doświadczyć tej prawdy
  • Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję – a jak długo Pan czeka na ciebie? … To nie lęk przed piekłem jest początkiem głębokiego nawrócenia, ale  doświadczenie Jezusowej bezwarunkowej miłości i cierpliwości. Proś o to doświadczenie w tej modlitwie… proś o prawdziwą skruchę serca …. zaplanuj spowiedź wielkopostną  s. Maria

Wielki Post w klasztorze – Post

Post… słowo dzisiaj bardzo nie lubiane, najchętniej dzisiejszy świat potraktowałby je jako archaiczne. Dlaczego? To proste, w świecie, gdzie stawia się na wygodę, wolność traktuje się jako robienie wszystkiego co mi daje w tym momencie radość, a przyjemność jest równoznaczna ze szczęściem… w takim świecie nie ma miejsca na umartwienie, głód, rezygnację i dążenie do prawdziwej wolności. A przecież nie uciekniemy od głodów, które wciąż w nas się odzywają (głodu miłości, akceptacji, zrozumienia, głodu rodziców których pochłonęła praca, głodu bycia sobą….)…

Dla osób konsekrowanych post to umartwienie, które czynią z miłości. Kochamy Jezusa, On teraz cierpi i chcemy być w tym z Nim…. ale post to też ogołocenie, wychodząca prawda o naszej ludzkiej kruchości, tęsknota za Oblubieńcem i przygotowanie na spotkanie z Nim – Zmartwychwstałym. To właśnie post bardzo szybko pokazuje głody naszych serc, aby stając w prawdzie dojść do tego, że tylko Jezus jest w stanie zaspokoić wszystkie głody które są w nas, by pozostał w nas tylko jeden głód – głód Jezusa.

s. Pia